środa, 11 sierpnia 2010

Jolicloud - system dla netbooków z potencjałem

Niedawno został ukończony nowy system dla netbooków o nazwie Jolicloud (w wersji 1.0). Przyznam, że rozwojowi tego projektu przyglądałem się od jakiegoś czasu, więc ta wiadomość mnie ucieszyła. Postanowiłem zainstalować i przetestować ten system na netbooku, który obecnie użytkuję. Po około tygodniu użytkowania Jolicloud wzbudza we mnie mieszane uczucia, ale po kolei.

Posłuchaj tego posta:


Instalacja i wstępna konfiguracja
Jolicloud jest stworzony na bazie Ubuntu. Zainstalował się u mnie szybko (10 minut) i bezproblemowo. Po instalacji zostałem poproszony o wybór z listy modelu netbooka i mogłem użytkować swój nowy system. Nie miałem problemów z żadnymi sterownikami. Rzeczy takie jak wifi, bluetooth, czy wbudowana kamerka działały 'od ręki'. Następnie system poprosił mniwe o wpisanie hasła do mojej domowej sieci bezprzewodowej i stworzenie (obowiązkowego) konta w serwisie jolicloud.com, co też zrobiłem, chociaż wówczas nie miałem pojęcia po co.

Użytkowanie systemu
Jolicloud ma bardzo prosty oraz przejrzysty interfejs. Widać, że został on przygotowany również z myślą o urządzeniach z dotykowymi ekranami. System uruchamia się i działa szybko (w mojej opinii szybciej niż Ubuntu Netbook Edition). Wszystkie główne aplikacje mamy dostępne na pulpitach (domyślnie dwóch - można więcej). Domyślną przeglądarką jest Chrominium, ale szybko można go zmienić na Firefoxa lub Operę.

Co mi się szczególnie podoba w Jolicloud:

  • Instalowanie nowych aplikacji. W systemie jest dostępny App Store (coś takiego jak np. Android Market), dzięki któremu można szybko wyszukać i zainstalować nowe aplikacje. Mogą one być zarówno 'tradycyjnymi' programami, jak i internetowymi (np. Gmail, Facebook, Dokumenty Google'a).
  • Zarządzanie komputerem lub komputerami dzięki profilowi na stronie my.jolicloud.com. Utworzone konto, podczas pierwszego uruchomienia temu właśnie służyło. Po zalogowaniu się na wspomnianą stronę, ukaże się nam pulpit naszego netbooka. Gdy wydamy tam polecenie instalacji programu, to przy najbliższym uruchomieniu netbooka system wykona to polecenie. Analogicznie sprawa będzie się miała, gdy np. na dwóch netbookach będziemy mieli podpiętego Joliclouda pod to samo konto. Instalując jakiś program na jednym, na drugim zainstaluje się on automatycznie.
Co mi przeszkadza w Jolicloud:
  • Stabilność interfejsu. Zdarzyło mi się już kilkukrotnie, że interfejs zablokował się. Tak stało się np. gdy przełączyłem się z pierwszego pulpitu na drugi i nie mogłem powrócić do wcześniejszego. System się nie zawiesił, ale jedynym sposobem na powrót do pierwszego pulpitu był restart komputera.
  • Wygląd, którego nie można zmienić. Interfejs jest dostępny tylko w jednej, niezmienialnej, szaroburej kolorystyce. Nie da się nawet ustawić tapety pulpitu.
  • Działanie aplikacji internetowych. Pomysł trafiony, ale z jego wykonaniem gorzej. Zainstalowane aplikacje uruchamiają się w oknie przeglądarki bez paska adresu. To jedyna różnica w porównaniu z otwarciem danej strony w normalnej przeglądarce. Fajnie by było, gdyby takie aplikacje dało się uruchomić offline i zsynchronizować je, gdy będzie działało połączenie z Internetem. 
To właściwie tyle, jeśli chodzi o krótkie i w miarę obiektywne przedstawienie systemu. Ja sam zastanowię się, czy zostać przy Jolicloud, czy też powrócić do Ubuntu Netbook Edition. Ten pierwszy ma duży potencjał, by stać się dobrym i dopracowanym systemem operacyjnym dla netbooków. Warto przyglądać się jego rozwojowi.